rynek pracy za 10 lat

Jak będzie wyglądać rynek pracy za 10 lat? Kompetencje, które będą naprawdę potrzebne w przyszłości

Oceń ten wpis:
(5.0)

Student, który zaczyna dziś studia, może wejść na rynek pracy w świecie wyraźnie innym od tego, który znamy teraz. WEF (World Economic Forum) szacuje, że do 2030 roku zmiana obejmie 22% obecnych miejsc pracy: powstanie 170 mln nowych stanowisk, a 92 mln zostanie wypartych. Taki bilans nie oznacza jednak prostego podziału na zawody przyszłości i zawody, które będą tracić na znaczeniu. Znacznie częściej zmieni się to, co ludzie robią w pracy na co dzień – jakie zadania wykonują samodzielnie, a które przejmują systemy.

Dlaczego za 10 lat ważniejsze będą profile kompetencji niż same zawody?

Programista, nauczyciel, specjalista HR, analityk, logistyk czy marketer nadal będą potrzebni. Zmieni się jednak to, za co firmy będą gotowe płacić więcej. Mniejszą wartość będzie miało wykonywanie pojedynczego, przewidywalnego zadania. Większą – umiejętność połączenia kilku warstw pracy naraz: rozumienia branży, pracy z danymi, korzystania z technologii, komunikacji z ludźmi i odpowiedzialności za efekt. To właśnie dlatego przyszłość rynku pracy lepiej opisywać nie przez listę zawodów, lecz przez zestawy kompetencji, które można przenosić między rolami.

Podobnie wygląda sens studiów interdyscyplinarnych: przewagę daje tam nie jedna specjalizacja, lecz zdolność łączenia kilku schematów myślenia naraz. Taki profil najłatwiej zachowuje elastyczność, gdy organizacje restrukturyzują sposób działania.

Jakie kompetencje będą naprawdę potrzebne w przyszłości?

Raporty WEF, OECD (Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju) i LinkedIn są zgodne co do jednego: szybciej starzeje się dziś zestaw umiejętności niż sama nazwa stanowiska. WEF podaje, że do 2030 roku zmieni się 39% kluczowych kompetencji pracowników. LinkedIn szacuje z kolei, że do 2030 roku zmieni się 70% umiejętności używanych w większości zawodów, a osoby wchodzące dziś na rynek pracy są na dobrej drodze do tego, by w ciągu kariery zmieniać pracę około dwa razy częściej niż ludzie rozpoczynający ją 15 lat temu.

Najdłużej utrzymają wartość te kompetencje, które można przenosić między rolami, zespołami i branżami. Nie są to modne hasła z prezentacji konferencyjnych, tylko bardzo konkretne zdolności robocze:

  • praca z danymi oraz narzędziami AI,
  • myślenie analityczne i ocena jakości informacji,
  • podejmowanie decyzji w sytuacji niepełnych danych,
  • szybkie uczenie się i adaptacja do nowych procesów,
  • komunikacja, współpraca i prowadzenie innych przez zmianę.

Dobrym uzupełnieniem tego wątku jest artykuł o analizie danych w zarządzaniu. Chodzi w nim o umiejętność odróżnienia sygnału od szumu i przełożenia informacji na decyzję, a właśnie to będzie jedną z najmocniejszych walut rynku pracy w kolejnych latach.

Sama znajomość AI nie da przewagi, jeśli nie stoi za nią weryfikacja wyników pracy narzędzi

Łatwo uwierzyć, że przyszłość należy po prostu do ludzi „od AI”. To zbyt prosty obraz. OECD pokazuje, że większość pracowników wystawionych na AI nie będzie potrzebowała wyspecjalizowanych kompetencji z zakresu machine learning czy NLP. Zmieni się raczej ich codzienna praca i zestaw umiejętności potrzebnych do wykonywania zadań. W zawodach silnie wystawionych na AI szczególnie ważne stają się kompetencje zarządcze, biznesowe, cyfrowe, poznawcze i emocjonalne.

To rozróżnienie ma duże znaczenie dla studentów. Przewagę zyska nie wyłącznie ten, kto „zna AI”, ale ten, kto umie z niej korzystać rozsądnie: zadać dobre pytanie, wychwycić błąd, ocenić jakość wyniku, zauważyć ryzyko i połączyć odpowiedź systemu z realnym celem organizacji. Sama obsługa narzędzia szybko stanie się standardem. Wartość zostanie po stronie osądu, odpowiedzialności i zdolności działania w kontekście.

W ofercie naszej uczelni dobrze widać to choćby na przykładzie kierunku informatyka. Sens takiej ścieżki nie sprowadza się do nauki jednej technologii. Chodzi raczej o budowanie profilu, który łączy systemy, dane, analizę i rozwiązywanie realnych problemów.

Co straci na wartości, choć dziś wydaje się rozsądne?

Najmocniej osłabną profile oparte wyłącznie na wykonywaniu jednego typu schematycznych zadań. Nie dlatego, że taka praca jest „prosta”, ale dlatego, że łatwo rozpisać ją na etapy, zamknąć w przewidywalnym wyniku i ocenić zgodnością z procedurą. W takim układzie wystarczy, że system jest szybszy, tańszy i wystarczająco poprawny. Właśnie tak ILO (Międzynarodowa Organizacja Pracy) opisuje główny mechanizm wpływu generatywnej AI na pracę.

Słabiej będą się bronić osoby, które:

  • dobrze wykonują polecenia, ale nie oceniają ich sensu,
  • korzystają z narzędzi, ale nie rozumieją ich ograniczeń,
  • działają sprawnie tylko w przewidywalnym środowisku,
  • potrafią odtworzyć proces, ale nie umieją go poprawić albo przeprojektować.

Podobnie warto patrzeć na przyszłościowe kierunki studiów: mniej przez ich nazwę, bardziej przez zestaw umiejętności, który za nimi stoi. Ważniejsza od samej listy kierunków staje się odpowiedź na pytanie, jakie umiejętności buduje każda ścieżka i czy ten zestaw zachowa wartość wtedy, gdy technologia zmieni sposób działania całych branż.

Jak przygotować się do rynku pracy 2036 już na studiach?

Student nie musi dziś zgadywać, jak dokładnie będzie wyglądał rynek pracy w 2036 roku. Znacznie ważniejsze jest zbudowanie takiego profilu, który nie straci na wartości przy kolejnych zmianach. To mniej efektowne niż polowanie na „zawód idealny”, ale znacznie rozsądniejsze. Najmocniejsze raporty pokazują wyraźnie, że przyszłość nie należy do jednej profesji, tylko do ludzi, którzy potrafią uczyć się szybciej, niż starzeją się ich narzędzia.

Dobry kierunek działania wygląda dziś dość konkretnie:

  • wybrać obszar, który chce się naprawdę rozumieć, a nie tylko szybko „sprzedać” na rynku,
  • do wiedzy kierunkowej dołożyć pracę z danymi, narzędziami cyfrowymi i analizą problemów,
  • ćwiczyć komunikację, argumentację i współpracę zespołową,
  • budować portfolio projektów zamiast ograniczać się do listy zaliczonych przedmiotów,
  • traktować AI jako narzędzie pracy, a nie zastępstwo dla własnego myślenia.

Za 10 lat przewagę będą mieli nie ci, którzy postawili na jedną modną nazwę zawodu, ale ci, którzy potrafią łączyć wiedzę z różnych obszarów, szybko się uczyć i zachować jakość myślenia w świecie pełnym automatyzacji. Rynek nie zapyta wyłącznie o to, czego kandydat się nauczył. Znacznie częściej sprawdzi, czy umie z tej wiedzy zrobić coś sensownego – dla zespołu, organizacji i ludzi, z którymi pracuje.

Autor wpisu
Wydział Nauk Społecznych i Informatyki, Opiekun Praktyk na kierunku Psychologia
Specjalności z artykułu

Szukasz perspektywicznego zawodu, który da Ci pewną pracę? Lubisz analizować, sprawdzać, dociekać? W takim razie kierunek Zarządzanie i specjalność Analiza danych na WSB-NLU będzie doskonałym wyborem.

Dołącz do nas!
Dołącz do nas! Zapisz się online.

Nie zwlekaj! Zapisz się na studia online tylko w 3 minuty!

Zapisz się do newslettera

Dołącz do rodziny WSB-NLU i bądź na bieżąco!
Zapisz się do newslettera
Zamknij okno